Menu Górne

Plan na 2018 rok – zakup dividend stocks

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych. Czytelnicy bloga podejmują decyzje inwestycyjne na własne ryzyko 🙂

Na początku 2017 napisałem dłuższy artykuł o swoim planie na kolejne 12 miesięcy. Plan był prosty, zupełnie spłacić kredyt hipoteczny. Udało się ale co teraz? Ten wpis odpowie na to pytanie czyli przedstawi mój plan na kolejny, 2018 rok 😉

Brak kredytu hipoteczniego to naprawdę świetna sytuacja z punktu widzienia finansów. Jak wszyscy wiemy nieruchomości w UK są dosyć drogie i bez względu na to czy wynajmujemy czy spłacamy kredyt wydatki na ten cel stanowią gros budżetu domowego. Po zupełnym spłaceniu kredytu hipotecznego nagle na moim koncie pojawiło się sporo pieniędzy. Niestety miałem też trochę wydatków, w 2017 kupiłem nowszy samochód, wymieniłem boiler i zrobiłem duży remont kuchni. Teraz jednak mam kilka miesięcy oddechu i zamierzam zacząć inwestować.

Plan na 2018, zakup dividend stocks

Generalnie zamierzam konsekwentnie trzymać się zaleceń Robarta Kiyosaki z książki Bogaty ojciec, biedny ojciec*. Kiyosaki mówi, że tym co odróżnia ludzi bogatych i biednych są ich zakupy. Ludzie biedny kupują pasywa czyli różnego rodzaju dobra konsumpcyjne (żywność, samochód, telewizor, telefon, wczasy). Ludzie bogaci kupują oczywiście również pasywa bo inaczej nie sposób funcjonować (musimy przecież coś jeść) ale za część swoich dochodów przeznaczają również na zakup aktywów. Aktywa to nic innego jak pewne instrumenty finansowe i inne, które przynoszą dochód. Chyba jest to dosyć czytelne ale może mały przykład, który jeszcze bardziej ułatwi nam zrozumienie tego.

Załóżmy, że mamy dwóch braci, Piotra i Pawła, którzy pracują w tej samej firmie i zarabiają £1,500 miesięcznie. Piotr ma wiele wydatków: wynajmuje miszkanie, opłaca council tax i media, spłaca pożyczkę na samochód oraz drogi kontrakt na telefon. Praktycznie cała jego wypłata idzie na te właśnie cele i pod koniec miesiąca stan konta bankowego Piotra wynosi 0. Jego brat Paweł ma również sporo wydatków, również wynajmuje mieszkanie i płaci za council tax i media ale robi zakupy w tańszym Lidli (a nie w Tesco jak Piotr). Ponadto Paweł kupił samochód za gotówkę i ma tani kontrakt telefoniczny Pay as you go co przynosi dalsze oszczędności. Pod koniec miesiąca Pawłowi zostaje na koncie £300. Pieniądze te Paweł wpłaca na rachunek First Direct Regular Saver Account 5% co spowoduje, że po roku zgromadzi kapitał w wysokości £3,697.50.

Być może nie jest to suma aż tak znacząca ale chyba zgodzimy się, że po roku Paweł mając na koncie £3,697.50 jest bogatszy od Piotra, który na koncie ma £0.

Ta formuła jest bardzo prosta i może być stosowana przez każdego. Bez względu na to ile zarabiamy, możemy część z naszych zarobków zaoszdzędzić i gdzieś inwestować, stając się przy tym odrobinę bogatsi. Jest szansa, że te inwestycje przyniosą nam jakiś dochód, na początku prawdopodobnie nieznaczny ale w kolejnych misiącach i latach coraz większy. Oczywiście te kolejne „miesiące i lata” są również okresem nauki, eksperymentowania, czytania książek i inwestowaniu, etc. Wszystkie te zabiegi spowodują, że staniemy się coraz lepszymi inwestorami. Okres ten jest również okresem rozwoju zawodowego, dalszego wzrostu zarobków i możliwości odkładania większych kwot na inwestycje (powiedzmy, że Paweł zarabia po kilku latach £2,000 i może zaoszczędzić nie £300 tylko £500 czyli po roku ma już £6,000 + odsetki.)

Reasumując, coś podobnego chcę robić w kolejnych latach. W pierwszym etapie udało mi się ograniczyć wydatki i spłacić wszystkie długi. Teraz przyszedł czas na poważniejsze inwestowanie. Inwestorzy w UK mają do wyboru szereg różnych sposobów i instrumentów w jaki mogą pomnażać swoje oszczędności. Mogą korzystać z oprocentowanych kont bankowych i rachunków oszczędnościowych typu Regular saver. Mogą kupować nieruchomości, kupować akcje i obligacje, złoto, Bitcoins i inne kryptowaluty. Wszystkie wymienione sposoby mają szereg plusów i minusów, mój wybór padł na giełdę i zakup akcji firm wypłacających dywidendy.

Dividend Stocks

Zacznijmy od krótkiego wprowadzenia i wyjaśnienia czym jest dywidenda. Dywidenda jest pewną kwotą pieniędzy, którą cyklicznie (2-4 razy w roku) otrzymują od firmy jej akcjonariusze. Posiadając akcje firmy jesteśmy de facto jednym z jej właścicieli. Firma wypłacając dywidendę przekazuje właścicielom część wypracowanego w danym roku zysku. Wysokość dywidendy uzależniona jest od wielu czynników i nie wszystkie firmy wypłacają dywidendy. Jeżeli firma stosuje taką politykę, to im większe są jej zyski, tym większa szansa na wypłatę dywidendy. W praktyce kupując akcje największych firm z indeksu FTSE 100 możemy liczyć na zwrot z inwestycji (dividend yield) w granicach 3-5%. Akcje samej firmy również mogą zyskać na wartości poprawiając jeszcze bardziej rentowność całej inwestycji. Biorąc pod uwagę, że inflacja w UK wynosi obecnie 3.1%, jest szansa na jej pobicie i pomnożenie swoich oszczędności. Oczywiście nie ma takiej gwarancji, wszystko zależy od naszych wyborów i sytuacji na rynku.

Zakup akcji firm, które wypłacają dywidendy wydaje mi się dobrym pomysłem z kilku powodów. Przede wszystkim możemy otrzymywać dywidendy bez płacenia podatku dochodowego. Aby skorzystać z tego rozwiązania musimy otworzyć w jednej z firm brokerskich rachunek ISA. ISA działa właśnie jako ochrona przed podatkiem (tax wrapper), o ile się nie mylę takich dochodów nie musimy nawet nigdzie deklarować.

Drugi powód to nieco mniejsze ryzyko związane z zakupem takich akcji w odróżnieniu od akcji spółek, które dywidend nie wypłacają. Cena akcji dywidendowych na giełdzie może również gwałtownie spadać ale nawet w sytuacjach krachu akcje te są nadal relatywnie popularne. Generalnie zakup tych akcji nie przynosi fantastycznych rezultatów, których oczekują spekulanci i akcje te nie są aż tak podatne na wachania giełdy.

Naszym głównym celem nie jest tutaj szybki zysk na wzroście wartości akcji (choć jest bardzo miłe jeśli się zdarzy) ale długotrwałe pobieranie dywidend, które biją inflację.

Pamiętajmy jednak, że giełda to giełda i nigdy nie ma gwarancji sukcesu. Jeśli wyniki finansowe firmy są słabe, dywidendy mogą być zmniejszone lub zupełnie zniesione. Skuteczne inwestowanie w dividend stocks wymaga wiedzy o rynkach, umiejętności analizy firm, doświadczenia i odrobiny szczęścia 🙂 Osobiście mi to odpowiada, lubię czytać o inwestowaniu, interesuje mnie ta tematyka i mam trochę wolnego czasu, który mogę na ten cel poświęcić.

Ostatnim plusem, o którym wspomnę i który trochę ciężko mi zdefiniować jest fakt, że zarabiając online zwyczajnie lubię taki sposób uzyskiwania dochodu. Dywidendy staną się obok dochodów z Google Adsense, programów afiliacyjnych, Zopy i odsetek bankowych kolejnym źródłem dochodu. Im więcej źródeł dochodu tym bezpieczniej 🙂

Plan na 2018, zakup dividend stocks

Gdzie i co kupuję?

Przy zakupie akcji czy części funduszy inwestycyjnych bardzo ważny jest dobór właściwej firmy brokerskiej, za pośrednictwem której zakup ten się odbywa. Różne firmy mają różne prowizje i zadaniem inwestora jest taki dobór platformy aby zminimalizować wydatki. Określenie tego nie jest łatwie ponieważ wiele zależy od naszego stylu inwestowania, ile, jak często kupujemy o co kupujemy.

Zastanawiałem się dłuższą chwilę i mój wybór ostatecznie padł na AJ Bell Youinvest*. Jak wspomniałem, otworzyłem tam Stocks and shares ISA account, ponieważ właśnie on zabezpiecza przed podatkiem dochodowym. Jeśli chodzi o ceny, korzystając z opcji regularnego zakupu akcji możemy raz w miesiącu (10-ego lub dnia następnego jeśli 10 przypada w weekend) kupić akcje wybranej spółki za jedyne £1.50. Jest to w UK jedna z najtańszych opcji. Staram się jednorazowo kupować akcję spółek za minimum £150 co powoduje, że prowizja brokera wynosi tylko 1%. Niestety jest jeszcze doddatkowa opłata kwartalna 0.25% od wartości akcji ale druga opłata nie może przekroczyć £7.50 kwartalnie. Powoduje to, że maksymalnie rocznie zapłacimy maksymalnie £30 plus opłaty za transakcje. Oferta AJ Bell wydała mi się konkurencyjna i dlatego na nią się zdecydowałem ale gdyby ktoś był zainteresowany powinien sprawdzić aktualne ceny i wybrać najtańszego dla siebie brokera.

Aktualnie na moje potrfolio składają się akcje następujących spółek:

  • Aviva 29 akcji
  • GSK 9 akcji
  • Imperial Brands 22 akcje
  • National Grid 15 akcji
  • Svern Trent 5 akcje

Kupiłem też 2 fundusze inwestycyjne, które wypłacają dywidendy:

  • Jupiter Asian Income 221 jednostek
  • Newton Global Income 188 jednostek

Wartość całego mojego potrfolio wynosi aktualnie £1,765.05. Niestety akcje niektórych spółek spadły od momentu ich zakupu i na stan dzisiejszy moja strata wynosi £115.33 🙁 O ile czegoś nie przeoczyłem otrzymałem już od AVIVA pierwszą dywidendę w wysokości £2.43. Jak wspomniałem ogólny bilans jest na minusie i choć zdaję sobie sprawę z ryzyka nie przejmuję się tą niewielką stratą. Zamierzam w dalszym ciągu uczyć się i inwestować 🙂 Mam też nadzieję, że wraz z coraz większą wiedzą z tego zakresu uda mi się osiągać coraz lepsze wyniki finansowe. Postaram się opisywać te swoje „inwestycyjne przygody” na blogu.

Jak uczę się inwestowania?

Na zakończenie podam jeszcze kilka źródeł, z których sam korzystam ucząc się inwestowania. Wydaje mi się, że dobrym miejscem startu jest lektura kilku książek związanych z inwestowaniem w firm płacących dywidendy. Oto kilka książek i artykułów, które udało mi się ostatnio przeczytać lub, które niebawem przeczytam: The Dividend Investor: A practical guide to building a share portfolio designed to maximise income* (Hobson Rodney), Dividend Investing: The smart investors guide to creating passive income and financial freedom* (Anthony Smith), How to Make Money in Dividend Stocks (Edward Page Croft, książkę można pobrać bezpłatnie), Chapter 11: Dividend investing (Phil Oakley, rozdział przewodnika o inwestowaniu, również dostępny bezpłatnie).

Odwiedzam również następujące strony internetowe i słucham kilku podcastów o inwestowaniu:

  • Money Grower, świetnia strona z przystępnie podanymi informacjami na temat tego typu inwestycji. Jej autor kupuje „dividend stocks” i osiąga zachęcające rezultaty.
  • The Disciplined Investor, strona internetowa i podcast, którego autorem jest Andrew Horowitz
  • DHUnplugged.com, strona internetowa i podcast, w którym Andrew i John C Dvorak rozmawiają o tym co się dzieje na rynkach. Sporo ciekawych informacji, spora dawka humoru i, co równie ważne, weekly stock pics czyli cotygodniowe wybieranie akcji, które zdaniem autorów mają szanse na wzrost wartości.

To tyle na ten temat mojego planu na 2018 rok, mam nadzieję, że te informacje przydadzą się czytelnikom i być może podpowiedzą im jakieś rozwiązania. Postaram się na łamach bloga dzielić swoją wiedza i mam nadzieję, że już niebawem napiszę o tym, na co warto zwrócić uwagę decydując się na zakup akcji tej czy innej firmy. Jak zawsze zachęcam do komentowania artykułu i zadawania pytań. Dzięki z góry!

*link partnerski

Plan na 2018 rok – zakup dividend stocks
5 (100%) 7 votes

15 odpowiedzi do Plan na 2018 rok – zakup dividend stocks

  1. Ja 14 grudnia 2017 o 14:04 #

    Myślałeś może nad zakupem spólek dywidendowych poza UK? Może i spóli na GPW są bardziej nieprzeiwdywalne dywidendowo ale opłaty to standardowo tylko 0.39% (w zależności od banku) od transakcji bez kwartalnych haraczów. Zastanawiam się nad wejściem na londyńska giełdę ale opłaty bankowe mnie trochę odrzucają.

    • Paweł Kłosiński 14 grudnia 2017 o 15:47 #

      Hej Ja, dziękuję za komentarz. Niestety nie znam polskiego rynku słyszałem jednak, że brytyjskie firmy oferują relatywnie wysokie dywidendy w porównaniu do innych rynków.
      Masz racje, prowizje w UK są wysokie. Jak wspomniałem w artykule, korzystam z AJ Bell i opcji regularnego inwestowania. Zakup akcji kosztuje wtedy £1.50 i kupując za £150 jest to 1%. Jest to więcej niż w Polsce ale nie wiem jak wyglądają tam kwestie podatków. Korzystając z ISA w UK nie płacisz podatku dochodowego. Odchodzą też opłaty za przerzucanie pieniędzy do Polski 🙂

      • Ja 14 grudnia 2017 o 16:23 #

        Dzięki za odpowiedź. Co do kosztów wymiany to poza spreadem łatwo ich uniknąć, natomiast prawda że podatek Belki boli, nie wiem natomiast czy nie wchodziłoby to pod £5000 Personal Dividend Allowance dla rezydentów. Przy okazji dla zainteresowanych wyjazdem z UK: można utrzymać konto i wciąż na nim zarabiać, nie można za to po końcu roku podatkowego w którym się wyjechało dokonywać już wpłat i kolejnych inwestycji.

        Czy rozważałeś też jakiś ETF na FTSE wypłacający dywidendy?

        • Ja 14 grudnia 2017 o 16:24 #

          * chodziło mi oczywiście o konto ISA

        • Paweł Kłosiński 16 grudnia 2017 o 14:11 #

          Hej, co do ETF to nie planuję zakupów w w najbliższym czasie. Chyba ten allowance, o którym piszesz nie dotyczy kont ISA. W wypadku ISA możesz cieszyć się całym zyskiem nie płacąc podatku dochodowego. Jeżeli jednak masz zwykłe konto a nie ISA to ten podatek chyba się pojawi. Płacę go nawiasem mówiąc wybierając dywidendy z własnej firmy i chyba od następnego roku próg zostanie jeszcze obniżony do £2,000 🙁

  2. Damian 15 grudnia 2017 o 10:57 #

    Witam. bardzo dobry pomysł na bezpieczne inwestowanie, ale według mnie to raczej zły czas na zaczynanie przygody z giełdą. Duże spółki są bezpieczniejsze, ale w przypadku bessy/krachu tez potrafią zaliczyć -50% i wiecej (np aviva spadła z 850 do 163 w 2007-2009) . Długoterminowo powinno być ok jezeli bedzie pan wpłacał regularnie i nie patrzył ,że akcje ciągle lecą w dół, bo kiedyś odbiją. Ja osobiście odkładam pieniadze na bok, choćby na lokatę i czekam na okazję która prędzej czy pozniej się pojawi. a bedzie to raczej juz niedługo.. Pozdrawiam i życzę powodzenia

    • Paweł Kłosiński 15 grudnia 2017 o 11:19 #

      Hej Damian, dzięki za komentarz. Zgadzam się, są niebezpieczeństwa spadków ale w dłuższej perspektywie kilkunastu lat powinno być jednak OK i dywidendy powinny generować pewien dochód. Trzymanie rezerwy gotówki ma oczywiście sens ale trudno tutaj pobić inflację, która wynosi teraz w UK 3.1%. Nie wkładam wszystkiego w giełdę, mam kilka kont bankowych z oprocentowaniem około 3%. Miejmy nadzieję, że banki wraz ze wzrostem stóp procentowych zaproponują „savers” coś sensowniejszego…

      • Ania 21 grudnia 2017 o 17:08 #

        Hej, piszesz ze masz kilka kont na 3%. Czy są to konta oszczędnościowe czy normalne Basic?domyślam się że oszczędnościowe jednak chciałam się upewnić. Mógłbyś coś więcej powiedzieć? Jakie to konta, w których bankach?

        • Paweł Kłosiński 21 grudnia 2017 o 17:21 #

          Hej Aniu, dziękuję za pytanie. Otóż mam trochę pieniędzy „rozsianych” po kilku kontach bankowych. Mam dwa rachunki TSB Classic Plus, są to zwykłe konta oprocentowane 3% do kwoty £1,500 na każdym koncie. Mam też dwa rachunki typu regular saver gdzie wpłacam co miesiąc pieniądze. Oprocentowanie jest tutaj nawet większe bo wynosi 5% ale maksymalnie można wpłacać miesięcznie £200-300. Te konta to First Direct Regular Saver i Santander eSaver. Napisz Aniu w jakim banku masz konto i mniej więcej ile chcesz na nim trzymać, to może uda mi się Ci coś podpowiedzieć.

  3. Radek 16 grudnia 2017 o 16:38 #

    Powodzenia z inwestowaniem na giełdzie. Chleb bardzo ciężki i tylko nieliczni w długiej perspektywie wygrywają z rynkiem. Dlatego o dziwo bezpieczne inwestycje np w spółki dywidendowe daje całkiem dobre rezultaty.

    • Paweł Kłosiński 19 grudnia 2017 o 09:54 #

      Dzięki Radek, czas nie jest zbyt dobry ponieważ największe giełdy biją kolejne rekordy ale spróbuję 🙂 Nawet gdyby pojawiła się jakaś strata to jest to pewien … „learning curve” i być może uda się jakoś usprawnić ten cały proces i w dłuższej perspektywie osiągać dobre rezultaty.
      A jak tam u Ciebie, wspomniałeś o zakupie jakiejś nieruchomości, udało się?

      • Radek Salak 28 grudnia 2017 o 11:59 #

        Co do nieruchomości to ciągle szukam, ale jest coraz bliżej zakupu niż jakieś pół roku temu. Co do giełdy to bardzo zwolniłem. Stwierdziłem, że lepiej poświęcić czas na coś innego jak np mój projekt moneygrabbing, zakupić dobre spółki i trzymać długo i czerpać zyski z dywidendy. Sztuką jest dobór odpowiednich spółek 🙂

        • Paweł Kłosiński 3 stycznia 2018 o 14:54 #

          Dokładnie Radek, też mam takie dłuższe plany i chciałbym inwestować w „świetne firmy”. Życzę w każdym razie powodzenia w zakupie nieruchomości i realizacji pozostałych projektów!

  4. Andreo 16 kwietnia 2018 o 15:29 #

    Cześć Pawle

    A czy orientowałeś się nad ofertą DEGIRO. Oni mają duży wybór i dostęp do giełd globalnych i nie wysokie stawik za zakup akcji. Jest to bodajże Holenderski broker i działa na rynku PL jak i UK. Wiem że w Polsce jest problem z wystawieniem PIT-8. Niewiem jak jest w UK. Jak na polskie warunki to mają jako jedyni minimalny opłacalny próg wejścia na poziomie 200 PLN. Inne biura mają próg minimalny na poziomie 800-1500 PLN co nie jest korzystne przy strategi dokupywania pakietów akcji na spadkach.

    Drugie pytanie mam takie czy angielski broker pytał się ciebie o polski nr PESEL? Mam konto stock w Lloyds i od pół roku dopytują się o PESEL

    • Paweł Kłosiński 17 kwietnia 2018 o 15:07 #

      Hej Andreo, mam nawet konto w DEGIRO i rzeczywiście opłaty są tam niskie. Problem w tym, że nie możesz użyć tutaj ISA i, potencjalnie, w przyszłości możesz zapłacić Capital Gains Tax. W sumie założyłem to konto na DEGIRO bardziej dla zabawy i czasami coś kupuję. Koncentruję się jednak na AJ Bells Stock ans Shares ISA.
      W sprawie PESEL, była chyba jakaś zmiana w prawie i w pewnym momencie musiałem przedstawić PESEL brokerowi.