Karta debetowa dla ośmiolatka?

Masz problemy z dziećmi, które nieustannie proszą o kieszonkowe i nie potrafią racjonalnie gospodarować oszczędnościami? Albo zapominasz o wypłacaniu im co tydzień stałej kwoty? Być może rozwiązaniem byłaby karta debetowa, nad którą miałbyś kontrolę i która mogłaby służyć im do prostych zakupów?

Chociaż na rynku w Wielkiej Brytanii jest kilka takich produktów, to są one zazwyczaj skierowane do trzynastoletnich i starszych dzieci. Pojawiła się jednak nowa karta debetowa Visa, z której mogą skorzystać już ośmiolatki. Przy jej pomocy dzieci mogą wypłacać pieniądze z bankomatów, robić zakupy w zwykłych sklepach oraz online. Oczywiście rodzice mają pełną kontrolę nad wydawanymi kwotami. Można określić czy dzieci będą mogły wypłacą pieniądze z bankomatu, kupować w sieci, czy wyłącznie w zwykłych sklepach. To nie wszystko, można zdefiniować comiesięczne wpływy z konta rodzica oraz ustalić system nagród za wykonanie danej czynności (np. £1 za posprzątanie pokoju czy £5 za dobre oceny w szkole). Świetną funkcją jest również możliwość ustalenia celu oszczędzania pieniędzy. Zobaczmy krótki filmik prezentujące cały system poket money (lub PKTMNY):

Całość wygląda zachęcająco ale jest niestety jeden minus – korzystanie z pocket money jest płatne – za każde dziecko, które będzie używało karty będziemy musieli co miesiąc zapłacić £1.95. Jeżeli uważacie, że nie jest to kwota wygórowana i że warto spróbować, odwiedźcie stronę www.pktmny.com po więcej informacji.

Sam zastanawiałem się przez chwilę czy to dobry pomysł. Na pewno posługiwanie się kartą debetową szybko się dzieciom przyda i obok samych kwestii technicznych (płatność online, PIN) nauczy ich prostej zasady, że wydane pieniądzę znikają z konta bezpowrotnie. Podoba mi się również idea 'zarabiania' przez dzieci, wykonując jakieś proste czynności oraz możliwość określenia tego na co oszczędzają. Z drugiej strony, wiek ośmiu lat wydaje się trochę przedwczesny i być może warto poczekać jeszcze kilka lat i sprawić dzieciom normalne karty i to bez żadnego abonamentu. Chcemy je przecież nauczyć oszczędzania, heh?

A co wy sądzicie o tym pomyśle, czy zamówicie podobną kartę swoim dzieciom?

Komentarze są wyłączone.