Menu Górne

Błędy popełniane przy nauce języków obcych

Wracam na moment do tematyki nauki języka angielskiego i innych języków obcych. W dzisiejszym wpisie poznasz dwa błędy, które popełniłem ucząc się francuskiego oraz to, jak ich uniknąć.

Od kilku lat w miarę systematycznie uczę się języka francuskiego, niestety mało skutecznie 🙁 Choć na naukę poświęciłem długie godziny i znam podstawy, do biegłej znajomości francuskiego jest bardzo daleko. Jakiś czas temu zdałem sobie sprawę, że ucząc się popełniałem dwa duże błędy. Postanowiłem więc podzielić się tymi informacjami w nadziei, że informacje te uchronią czytelników od podobnych błędów i przez co pomogą im w nauce.

Wrócę na moment do informacji, w jaki sposób nauczyłem się kilka lat angielskiego. Otóż było to dokładnie 20 lat temu, w czasach kiedy internet nie był za bardzo rozwinięty. Profesjonalne programy do nauki nie były tak dostępne, nie można było się też uczyć z telefonem. Generalnie, dla większości nauka odbywała się albo w szkole albo na dodatkowych zajęciach. Samoucy jak ja, zdani byli na naukę z książką. Ja korzystałem z podręcznika dla samouków Język angielski dla początkujących Ireny Dobrzyckiej i Bronisława Kopczyńskiego. Książka ukazała się w znanej serii „Uczymy się języków obcych” wydawnictwa Wiedza Powszechna. Zamieszczę może tutaj okładkę najnowszego wydania, tak aby osoby zainteresowane mogły szybko do niej dotrzeć.

Język angielski dla początkujących

Choć do książki nie dołączono kaset magnetofonowych i nie miałem dostępu do dźwięków, co jest sporym minusem, właściwie nie miałem dostępu do żadnej innej publikacji (no może poza słownikiem).

Więc codziennie, przez kilka godzin czytałem poszczególne rozdziały książki zawierające teksty, dialogi i informacje gramatyczne. Wracałem też często do wcześniej przerobionego materiału.

Postępy były naprawdę bardzo dobre. Mniej więcej po roku nauki wyjechałem do Anglii gdzie, po przezwyciężeniu początkowej blokady językowej, byłem w stanie komunikować się po angielsku.

W każdym razie, umiałem znacznie więcej niż po analogicznym okresie nauki francuskiego. Wiem, że angielski jest łatwiejszy niż francuski i że fakt bycia starszym negatywnie wpływa na naukę, ale te dwa zjawiska nie wyjaśniają różnicy w poziomie. Aktualnie mam całą masę materiałów do nauki, wykupiłem roczny dostęp do Babbel, mam wiele książek, oglądałem filmiki na Youtube po francusku, słuchałem podcastów dla uczących się tego języka. Co poszło nie tak?

Błąd 1 : chaotyczne korzystanie ze zbyt dużej ilości materiałów

Nieco paradoksalnie, wydaje mi się, że mój pierwszy błąd polegał właśnie na tym. Nie miałem jednego, głównego ‚resource’ do nauki, nieustannie zmieniałem metody i nie udało mi się niczego nauczyć ‚w pełni’. Nowe informacje szybko zastępowały stare by po chwili być wypchnięte przez kolejne.

Większości z nas wydaje się, że korzystanie równocześnie z wielu różnych sposobów nauki jest rzeczą dobrą, sprzyjającą nauce. Wydaje mi się, że niekoniecznie. Jeżeli zabraknie nam determinacji do poświęcenia całego wysiłku na nauczenie się jednej rzeczy, jeżeli będziemy rozproszeni w swych działaniach, to utrudni to naukę.

Jasne, na samym początku musimy się na coś zdecydować. Poświęćmy więc kilka godzin, poczytajmy opinie i wybierzmy jeden dobry podręcznik lub program. Na marginesie dodam, że moim zdaniem zwykłe, papierowe książki z płytami audio lub dostępem do plików mp3 są najlepsze do tego.

Gdy jednak na coś się zdecydujemy, powinniśmy w ciągu kolejnych tygodni i miesięcy opanować materiał w jak największym stopniu. Dopiero po ‚przerobieniu’ ostatniej lekcji, gdy naprawdę jesteśmy zadowoleni ze stopnia opanowania materiału, znamy wszystkie albo 99% słówek i wyrażeń, kupmy kolejny podręcznik i zróbmy dokładnie to samo, czyli opanujmy go w 100%.

Oczywiście, mówię tutaj o początkach nauki, powiedzmy pierwszym roku. W późniejszym okresie, po przyswojeniu informacji z kilku podręczników i kursów, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zacząć korzystać z oryginalnego materiału, czytać książki, słuchać radia, oglądać telewizję, filmy, etc.

Takie skupienie uwagi na jednej rzeczy ma drugą korzyść polegającą na tym, że wyraźnie widzimy postępy, które czynimy. Jeżeli korzystamy z książki i w tym tygodniu czytamy rozdział 7, a tydzień temu zakończyliśmy rozdział 6, to od razu widzimy, że posuwamy się do przodu. To z kolei dobrze służy naszej motywacji, chcemy w kolejnych tygodniach przeczytać rozdziały 8, 9 i 10 i zakończyć całą książkę. Chyba nikogo nie muszę przekonywać, że motywacja jest kluczem do nauki języków obcych. Poznanie języka jest umiejętnością praktyczną, którą trzeba stale ćwiczyć, nie jest to jazda na rowerze, którą po pierwszym opanowaniu pamiętamy całe życie. Przeciwnie, kwestie językowe dosyć szybko ulatują z głowy i możliwe jest nawet zapomnienie języka rodzimego, jeśli dostatecznie długo się nim nie posługujemy.

Błąd 2 : Brak powtórek

Nie wiem, czy kiedykolwiek słyszałeś o niemieckim psychologu Hermanie Ebbinghausie i jego krzywej zapominania. Tak na wszelki wypadek, zamieszczę ją poniżej:

Co ten wykres oznacza? Przedstawia on proces zapominania. Ebbinghaus przeprowadził wiele doświadczeń psychologicznych, z których wynika, że po pierwszym poznaniu informacji, szybko ulatują one z naszej pamięci i już kilka dni później nie pamiętamy niemal niczego (linia czerwona).

Krzywa zapominania zmienia się i nie wygląda tak dramatycznie, jeśli wprowadzimy powtórki zapamiętywanego materiału (kolejne linie zielone).

Co to oznacza dla uczących się języków? Otóż jeżeli, tak jak ja, skupisz się wyłącznie na poznawaniu nowego materiału bez jakichkolwiek powtórek, to gwarantuję Ci, że efekty nauki będą bardzo słabe. Bez względu ile czasu poświęcisz na naukę i jak intensywnie będziesz się uczyć, niemal wszystkie poznane informacje, słówka, zwroty, zagadnienia gramatyczne, wymowa, już w ciągu dni ulecą z twojej pamięci. Jest to zupełnie naturalny proces, po prostu tak działają nasze mózgi 🙂

Właśnie czegoś takiego doświadczyłem, korzystając z LingQ. Jest to dosyć przyzwoity program do nauki języków i może być skuteczny, ale ucząc się, popełniłem ten błąd. Szybko poznawałem nowe treści bez powtarzania wcześniej poznanego materiału. Wydawało mi się, że czynię postępy, ale tak naprawdę stałem w miejscu 🙁

Wyciągnij wnioski z tej krzywej zapominania i systematycznie powtarzaj wcześniej przyswojone treści (bez względu na to, czego się uczysz). Jeśli na naukę języka przeznaczasz 30 minut dziennie, poświęć 10 minut na powtarzanie wcześniej przerobionego materiału. Jeżeli chcesz się uczyć efektywnie, nie masz tak naprawdę innego wyjścia.

Jak uczę się obecnie?

Repetytorium leksykalno-tematyczne Francuski okładka

Staram się oczywiście unikać wspomnianych błędów. Przede wszystkim korzystam w zasadzie z jednego podstawowego podręcznika. Jest to Repetytorium leksykalno-tematyczne Francuski zawierające kilkadziesiąt tekstów wraz z ćwiczeniami. Do książki dołączono 30 ścieżek audio z głosem native speakera.

Codziennie więc czytam i tłumaczę przynajmniej jeden tekst (często dwa) i wykonuję do każdego tekstu ćwiczenia. Pobrałem na swój telefon również ścieżki audio i słucham ich często, idąc na spacer lub biegając. Wcześniej przetłumaczone teksty czytam ponownie. Jest to o wiele szybsze, ponieważ czytając pierwszy raz, zakreślam nieznane wyrażenia i dołączam do nich tłumaczenie na polski. Czytając tekst drugi raz mam więc wszystkie słówka już przetłumaczone i nie muszę korzystać ze słownika.

Moim celem jest ‚maksymalne zapamiętanie’ niemal całego podręcznika. Myślę, że uda się to w ciągu 3 miesięcy – książka ma 180 stron, więc aby tego dokonać, muszę codziennie czytać około 5 stron. Naprawdę chcę poznać niemal 100% zawartych w niej informacji i dobrze rozumieć każdą ścieżkę audio. Poproszę też mojego znajomego z Francji o nagranie mi audio do brakujących tekstów.

Pracuję też nad własnym programem do nauki języków obcych (niebawem na blogu więcej o tym) i niewykluczone, że stworzę w nim coś na kształt fiszek, aby przyspieszyć proces zapamiętywania. Skupię się wyłącznie na wyrażeniach z książki. Słowem, zamierzam skoncentrować całą swoją uwagę i energię na jednej rzeczy i dopiero po dotarciu do końca, sięgnąć po nowy podręcznik.

Ponieważ znam już odrobinę francuski, niewykluczone, że tą kolejną rzeczą będzie jakiś cykl filmów albo jakaś powieść ze ścieżką audio. Ale i w tym drugim przypadku zastosuję tę samą metodę, czyli skupienia się na jednej rzeczy i częstych powtórek.

Jak efektywnie uczyć się języków obcych?

Reasumując wszystkie te informacje. Wydaje mi się, że najskuteczniejszą formą nauki języka obcego w początkowej fazie jest wybranie jednego podręcznika lub programu i skupienie na nim całej swojej uwagi. Jeśli tylko jest to możliwe, uczymy się codziennie, minimum 30 minut do momentu zupełnego opanowania materiału.

Ucząc się, powinniśmy również systematycznie powtarzać wcześniejsze rozdziały czy też części programu, tak aby rzeczywiście na trwale trafiły do naszej pamięci.

Tak już na marginesie, warto spróbować nauki wieczorem przed zaśnięciem, w moim wypadku to działa. Ucząc się języków obcych, nie zapominajmy również o innych kwestiach, które mogą pozytywnie wpłynąć na efektywność nauki, np. o przewietrzeniu pokoju, piciu dużej ilości wody, dobrej diecie i uprawianiu sportu.

To wszystko tym razem, mam nadzieję, że te informacje się przydadzą. Napisz mi w komentarzu, co sądzisz o artykule i błędach popełnianych przy nauce języków obcych. Dzięki z góry za każdy komentarz.

Błędy popełniane przy nauce języków obcych
5 (100%) 3 votes

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz